Nasi prehistoryczny przodkowie z całą pewnością układali niemowlęta do snu na jednym legowisku z matką. W wielu kulturach tradycyjnych współspanie jest fundamentalnym zwyczajem. Podczas badań matek z plemienia Majów, okazało się że wszystkie dzieci w wieku od dwóch do dwudziestu miesięcy spały z matką. Kobiety te, nie mogły sobie wyobrazić sytuacji o której opowiedzieli im badacze - iż w amerykańśkich domach dzieci odkłada się same do łóżeczek.
Post sponsorowany przez markę Persempra.
Współspanie nazywane także „dzieleniem łóżka”, „dzielenie się snem” czy „spaniem przy dziecku” jest formą bliskości cielesnej z dzieckiem także w nocy. Rodzice, którzy śpią
z dzieckiem okazują mu swoją gotowość do zaspokajania jego potrzeb całodobowo. Przyjęcie dziecka do swojego łóżka jest formą jego akceptacji. William Sears z zachwytem opisuje pierwsze doświadczenie spania z niemowlęciem, które wzbudzało początkowo jego wątpliwości i obawy. Analizuje szczególną bliskość, jaką zaobserwował pomiędzy swoją żoną, a córką, a także później kolejnymi dziećmi, które z nimi spały. Podczas snu obok siebie ich oddechy były zharmonizowane, przebudzały się w podobnym czasie i odbywały z łatwością karmienia piersią, po chwili znowu zasypiając. Jego obserwacje wykazały, że dzieci naturalnie w nocy zbliżają się do matki i zwykle układają się twarzą do niej, tak że czują na sobie jej oddech. Korzyści
z wspólnego spania to trwanie więzi i zaufania także w nocy, oraz lepszy sen niemowląt i matek. Agnieszka Stein pisze, że wspólne spanie:
“ dostarcza dziecku i rodzicowi dużej porcji kontaktu dotykowego, który ułatwia tworzenie bezpiecznej więzi, zaspokaja potrzeby dziecka i pomaga mu budować zdrową samodzielność”.
Dzieci śpią innym rytmem niż dorośli, dlatego tak ważna jest dla nich obecność bliskiej osoby także w nocy. Są genetycznie zaprogramowane tak, aby budzić się częściej niż dorośli, by sprawdzić czy matka nie odeszła. Jeśli czują jej zapach, słyszą blisko jej oddech i bicie serca, mogą przyssać się do piersi, często nie w pełni się wybudzają lub same zasypiają ponownie, bez budzenia opiekuna.
Gdy niemowlę w fazie „częściowego wybudzenia” nie wyczuje blisko siebie matki, pojawia się niepokój i płacz, który prowadzi do całkowitego wybudzenia oraz dłuższego procesu zasypiania ponownie. Kobiety również mają instynkt, który ujawnia się poprzez doglądanie śpiącego niemowlęcia. Zwykło się mówić, że chodzi o sprawdzenie czy dziecko oddycha, jednak jest to jedynie wyjaśnienie kulturowe, które ma usprawiedliwiać nieracjonalne zachowania. Osobiście jako matka, doświadczyłam mocnej potrzeby pójścia do pokoju syna gdy śpi kilka godzin bez pobudki, pomimo zainstalowanego w łóżeczku monitora oddechu, który kontroluje czy dziecko oddycha prawidłowo. To głęboko zakorzeniony instynkt, który podpowiada nam, że miejsce dziecka w nocy w prehistorii było przy matce.
Spanie z niemowlęciem daje mu poczucie bezpieczeństwa i wzmacnia zaufanie do opiekunów. W niewerbalny sposób udowadniają mu, że niezależnie od pory dnia czy nocy można na nich polegać. Agnieszka Stein nazywa to zaspokajanie potrzeby bliskości i bezpieczeństwa “nocnym rodzicielstwem” i charakteryzuje jako element budowania dobrej więzi z dzieckiem .
Wspólne spanie z dzieckiem zarówno na stałe, jak i okazjonalnie odpowiadając na jego potrzebę bliskości lub trudne sytuacje, pomaga budować mu ufne przywiązanie do rodziców. Kontakt cielesny podczas spania w rodzinnym łóżku pozytywnie wpływa na budowanie więzi, a także daje wszelkie korzyści płynące z przytulania i wzajemnego dotyku.
Wpis powstał w ramach akcji www.persempradzieciom.com